Lubię jak słonko pomału wstaje
Gdy promień jego wtula mnie w poduszkę
O szóstej rano posłuchać "Dżemu"
Wtedy gdy nigdzie śpieszyć się nie muszę
Lubię za oknem śpiew wesoły ptaków
Rozmowy ludzi na mojej ulicy
I kiedy cisza zamienia się w hałas
By znów wieczorem zapragnąć ciszy
Lubię swój zeszyt życia otwierać
I zapisywać z przeszłości zdania
Nie wiedząc co mnie czeka dzisiaj
Na pustej kartce stawiać znak zapytania
Lubię pić kawę bez pośpiechu
Najbardziej w kubku z napisem ''mama''
I choć daleko jesteś ode mnie
To wiem że nie jestem sama.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz